platforma blogowa portalu głos koszaliński

„Zaginiony symbol”

danChoć kolega mój, miłośnik dobrej książki, nie omieszkał okrasić zgryźliwym komentarzem faktu, że sięgam po Tego Typu Czytadła, na najnowszą książkę Dana Browna czekałam niecierpliwie. Po prostu lubię ten stan, kiedy książka wprost przykleja się do dłoni i, choć zegarek pokazuje drugą w nocy, chce się przeczytać jeszcze kilka stron. Taki był „Kod Leonarda da Vinci”. Takie były „Anioły i Demony”. I choć klej nieco słabszy, taki jest „Zaginiony symbol”.

Czytaj dalej…